Czy palisz sam se Sobą ?
 |
|
 |
Czy palisz sam se Sobą ?
Reyzer - 21-07-2010 18:12
Czy palisz sam se Sobą ?
Jak to jest waszym zdaniem, czy paląc samemu ze sobą (np.przed kompem) marihuanę czujesz się bardziej ćpuńsko niż paląc z kolegami w grupie(np. na trzepaku)? Ostatnio spotkałem się z kolegą który nie może się przełamać do zapalenia samemu, mówi że to nawyk narkomański...<rotfl><rotfl><rotfl>
Ja uważam że palenie i kontemplowanie ze samym sobą jest cool. :bongo4::bongo4:
pussyklaat - 21-07-2010 18:20
Ludzie nie są mi koniecznie potrzebni do palenia. Do tego żeby się dobrze czuć też nie. Jestem introwertrykiem.
Gand(zi)alf - 21-07-2010 18:22
Samemu się spoko pali, można wiele rzeczy przemyśleć i się zrelaksować nie zwracając na nic uwagi, nie uważam tego za narkomański nawyk<rotfl> chociaż wolę palić w towarzystwie <joint>
ogniomistrz - 21-07-2010 18:27
odkad moja panna nie pali to ja ze soba prawie caly czas;) znaczy jak ktos sie napatoczy to mi nie zawadza ale jak nikogo nie ma to tez mi nie przeszkadza
jak teraz np pale z panem dzonym, dzonym walkerem:
http://www.forum.haszysz.com/solarr/...l_IMG_0282.jpg
KartonTHC - 21-07-2010 20:23
Ja osobiście ostatnio to w samotności bo wyjechałem z naszego pięknego kraju i ziomki zostali a tutaj gdzie jestem towarzystwo strasznie dziwne więc wolę sobie sam przykopcić blancika :) pozdro
NaczelnyWujekNarodu - 21-07-2010 20:25
brak mi trzeciej odpowiedzi - i to i to jest spoko. Zarowno z ODPOWIEDNIMI ludzmi mozna miec mega przyjemnosc z kopcenia kopru jak i fajnie jest tez zajarac lola samemu i kontemplowac ...
Koszatnik - 21-07-2010 20:39
Za Wujem... Czasem fajnie jest się najarać w grupie a są takie dni że nic się nie chce i pozostaje tylko "przyjąć coś na płuco" i pomyśleć w spokoju, pograć na kompie, pomixowac muze i takie tam zajawki.
Z jednym ziomem przestałem ostatnio się ustawiać na chmurki bo załączyło mu się 3cie płuco. Kręce lolka a ten ciągnie takie chmury że tipy musze palić :D pojechałem mu parę razy ale jego 3cie jest od niego silniejsze i przez to już nie spotykamy się tak często.
SmokeyoOD - 21-07-2010 20:50
a u mnie to wyglada tak ze zazwyczaj odrazu po pracy pale z koleszkami a jak juz jestem w domu to jaram sam ... no i jak mam np dzien wolny to tez zazwyczaj jaram sam i nie sprawia mi to zadnego problemu :crazy: nie czuje sie jakos cpunsko czy cos w tym stylu
Pale bo lubie ;)</P>
MatDarecki - 21-07-2010 20:58
Wiadomo, każdy praktykuje obie opcje, ale z naciskiem na którąś z nich.
Można by pokusić się o podział palących na dwie grupy, traktujące subst. psychoaktywne jako środki:
[1] służące imprezie, zabawie, jako "dopalacz", aby utrzymywać umysł raczej na fali rozmów z ludźmi, muzyki, rozproszenia generalnie.. jako polepszacze zabawy, umilacze czasu..
[2] służące kontemplacji, wglądowi w zmieniający się pod ich wpływem umysł.. Kiedyś w tej grupie byli różni szamani i dziwacy. Zioło czy inna substancja psychoaktywna jest tu "święta", raczej nie używa się jej nałogowo, ale od czasu do czasu i nie po to, aby lepiej się bawić, ale aby poszerzyć swoją percepcję czy horyzonty umysłowe..
Myślę, że to, że "imprezowicze" interesują się ostatnimi czasy substancjami psychoaktywnymi innymi niż alkohol, traktując je jako "dopalacze" imprezowe, sprawia, że jest sprzeciw opinii publicznej, a także penalizacja. Wolałbym, aby zioło, grzyby czy inne były używane wyłącznie przez tę kontemplacyjną grupę ludzi (czyli przez tych, przez których były używane od tysiącleci), a żeby lud stosował swoje standardowe udupiacze, czyli [tytoń i] alkohol, i niewiele się pozostałymi interesował.. No ale jest już inaczej i nie da się być kontemplatykiem stosującym substancje psychoaktywne, tylko od razu jest się "przestępcą", którego społeczeństwo na wolności nie chce..
Fajnie też zapalić z dobrymi znajomymi. Jednak podstawową przestrzenią substancji psychoaktywnych jest kontemplacja i osobiste zajawki..
.,K.O - 21-07-2010 21:59
jak mam jaranie to szukam towarzystwa ostatnio mialem wr auto to chcialo mi sie imponowac i sie skonczylo na tym ze miesiac po sorcie kolo przychodzi i pyta sie o ziele ktora byla mokra i pokazywalem mu ja wczesniej miesiac,chcial ja kupic ale juz jej nie mialem bo spalilem .mokra tez bdb.ale ze sie suszyc nie umie topa to juz nie moja sprawa.ogolnie jak mam jaranie to chce miec kolegow ktorzy stawiaja browary i gastro.
Reyzer - 21-07-2010 22:00
Cytat:
jak mam jaranie to chce miec kolegow ktorzy stawiaja browary i gastro.
może troszkę bezinteresowniej? Co?
Ganja_Farmer - 21-07-2010 22:18
Najlepiej sie jara z kims bo mozna pogadac, posmiac sie ale czasem lubie tez sobie samemu zajarac porozkminiac, zaszyc w jakas gre na konsoli (polecam przechodzic Assassina 2 na zajebce ;)) czy posluchac muzyki.
blackcamel - 21-07-2010 22:21
Lubie jarac duzo:) przewaznie pale sam, taki nawyk zalaczam film lub pesa10. Tak spedzam czas. Choc zdaza sie grupowe palonko z ziomkiem z chaty i moja siostra:) Z ziomem zadko pale po jebany konczy robote o 12 w nocy.
smoke&joke - 21-07-2010 23:04
Różnie bywa. To i to jest dla mnie dobre, lecz bardziej z przewagą palenia ze znajomymi. Dużo też zależy od samego towarzystwa. Jedni są tacy co tylko by pierdolili żeby tylko było śmiesznie, niektórzy chcą właśnie kontemplować i ogólnie porozmawiać o różnych problematykach. Ja już tak mam, że przez pierwszą godzinę kopcenia pierdolę głupoty a później po każdym jednym buchu pogadał bym o czymś poważniejszym. A to ja kogoś z czymś uświadamiam albo na odwrót i wtedy tak naprawdę wykorzystuję się prawdziwą moc THC. Wiadomo każda jednostka preferuje co innego. Palenie w samotności też nie jest czymś złym tylko jeśli chodzi o mnie większość ciekawych rozkminek zostaje przeze mnie zapomniana, a tak jeśli z kimś pogadam to on coś zapamięta ja coś zapamięta i z tej inwencji twórczej zawsze coś zostaje :D
Sokół - 21-07-2010 23:19
Wole zapalic sam, posłuchać muzyki, obejrzeć jakis fajny film, porozmyslac niz chodzic ujebany po barach czy tam miasteczkach :) Nie widze w tym nic innego niz palenie z kolegami.
Alpha - 22-07-2010 09:32
zaś jako narkotyczny menel pale sam:D nie ma to jak spokój jezioro albo posiedzieć na kompie i zapodawać sobie teraz więcej narkotyku w celu uzyskania maksymalnego odurzenia ;) cenie sobie cisze i spokój i jestem chciwy na palenie jak jasna cholera:sunny:
Tawerman - 22-07-2010 11:09
Wole skminić sam coś i pofilozofować:lol3: Jak mam zapalić to z bratem i bratem lub naprawde z dobrym ziomkiem a takich to aż ze trzech. Jak mam palić z jakimś zamułem to wole sam i się wtedy pośmiać:bongo4:<lol><lol>
Fenix92 - 22-07-2010 13:47
Sam jaram, jak mam jarać w towarzystwie to sie zamykam w sobie
GIOVANNI - 22-07-2010 21:50
Cytat:
Sam jaram, jak mam jarać w towarzystwie to sie zamykam w sobie
Oouu nie dobrze jak sie zamula w towarzystwie :lol3:
a wiecie co ja wam powiem ? Ja uwielbiam pisać po :spalony: na tym forum :crazy:
Juri - 22-07-2010 21:57
lubie palic w towarzystwie, ale 75% codziennych lolkow pale jednak w samotnosci
hydroponic grow - 22-07-2010 23:16
Cytat:
lubie palic w towarzystwie, ale 75% codziennych lolkow pale jednak w samotnosci
dokladnie to samo... nie zebym narzekal
MIŚ - 23-07-2010 12:30
wole jarać w towarzystwie ale jakoś wykruszyła się większość znajomych palaczy i często jarałem sam...
Fenix92 - 23-07-2010 12:56
Cytat:
Oouu nie dobrze jak sie zamula w towarzystwie :lol3:
to ze nie lubie palic w towarzystwie wynika z moich zaburzeń psychicznych, cierpie na fobie społeczną...
JimLahey - 23-07-2010 13:18
JA PALE ZE SWOIM WYIMAGINOWANYM PRZYJACIELEM :freak:
pussyklaat - 23-07-2010 15:01
Z postów i głosowania wynika że dla większości z nas palenie jest czynnością intymną której (podobnie jak pewnego ohydnego procederu uprawianego przez 95% dorastających chłopców) najlepiej jest się dopuszczać w samotności. Coś w tym jest...
ogniomistrz - 23-07-2010 15:13
Cytat:
Z postów i głosowania wynika że dla większości z nas palenie jest czynnością intymną której (podobnie jak pewnego ohydnego procederu uprawianego przez 95% dorastających chłopców) najlepiej jest się dopuszczać w samotności. Coś w tym jest...
no niby, ze tak tyle tylko, ze wychodzi również, ze w chuj chłopa nie ma z kim palić... no i jeszcze te pytanie nr 2 takie podchwytliwe "wole" kiedyś mi panna często marudzila, ze wole z kumplami się zajebac niż z nią posiedzieć. a przecież tego się nie da rozgraniczyc tak, ze wole to czy tamto, bo glebszym zastanowieniu się brakuje odpowiedzi nr 3.wole jarac cały czas.
peace
topek44 - 23-07-2010 15:50
Wole jarać w towarzystwie , bardzo rzadko jaram sam .
Mały Buch - 23-07-2010 16:15
Ja jaram więcej sam niż z ludzmi, ale czasami brakuje mi towarzystwa. Ogólnie lubię to i to. Moi kumple nie wyobrażają sobie "jak to ja mogę palic samemu", oni widzą w tym wszystkim tylko śmiech, wygłupy i inne durnoty. Ja lubię sobie porozmyślać, błądzić myślami...
piecyk11 - 25-07-2010 23:00
Prawie nigdy nie pale sam. Jakis taki stereotyp mam jak było wcześniej napisane ze narkomański nawyk. Jak juz nie mam z kim zapalic to ide do starego i pytam czy by zapalił. jak narazie tylko raz mu sie nie chcialo
weedmaster - 25-07-2010 23:20
Cytat:
lubie palic w towarzystwie, ale 75% codziennych lolkow pale jednak w samotnosci
i wszystko jasne <coolpalacz> ja tak samo ;]
melina - 26-07-2010 05:43
Ja ostatnio palę sama, bo ludzie nie chcą palić tego co mi wyrosło<lol> mówią, że mózg się rozpada i słabo im się robi.:zombi: A to tylko dobrze wycurrowany Jack Herer. 2-3 machy i dorosłego chłopa obala:freak:.
Ganja_Farmer - 26-07-2010 10:09
Cytat:
Ja ostatnio palę sama, bo ludzie nie chcą palić tego co mi wyrosło<lol> mówią, że mózg się rozpada i słabo im się robi.:zombi: A to tylko dobrze wycurrowany Jack Herer. 2-3 machy i dorosłego chłopa obala:freak:.
Melina nawet nie masz pojecia z jaka checia zapalilbym tego Jacka :D teraz susza na osiedlu, a ostatnio jak bylo to towar sredniej klasy, podjebany tak ze szkoda pluc tylko. Zbiory dopiero za miesiac :(
pachwo - 26-07-2010 10:12
wole w towarzystwie ale czasem pale sam i mam życiowe roskiminki
Priapos - 20-08-2010 14:33
w towarzystwie dobrze mi się pali, ale palenie samemu jest dla mnie naturalnym procesem, zauważyłem też, że podczas palenia sam na sam ze sobą włącza mi się proces tworzenia, staje się bardzo kreatywny, jestem w stanie wymyśleć coś co może mi się przydać później (wpadam w monolog i staram się zapisywać wszystko co mi przyjdzie na myśl, często też wymyślam jakieś scenki teatralne), dlatego palenie samemu w moim przypadku nie marnuje sie
Donner - 20-08-2010 15:37
Lubię se zapalić w samotności.. ale nie zawsze częściej z znajomymi. Jak już nie jedna osoba w temacie pewnie napisała "Palenie" rozszerza horyzonty człowieka.. nie potrafię tego do końca określić swoimi słowami.. człowiek uczy się myśleć inaczej??? :scratch:
Priapos - 20-08-2010 16:22
Cytat:
Jak już nie jedna osoba w temacie pewnie napisała "Palenie" rozszerza horyzonty człowieka.. nie potrafię tego do końca określić swoimi słowami.. człowiek uczy się myśleć inaczej??? :scratch:
oczywiście że tak, człowiek może spojrzeć na daną sprawę z różnych perspektyw, nie tylko z jednej, widzi ten sam obraz różnymi oczami, to czyni go mądrzejszym, inteligentniejszym, może wtedy wybrać ta perspektywę która najbardziej mu odpowiada i się nią kierować, nikt mu nie może tego zabronić a jak ktoś spróbuje mu wmówić że się myli będzie miał okazje go obalić i stać się dzięki temu silniejszym : )
weedmaster - 20-08-2010 17:14
Cytat:
A to tylko dobrze wycurrowany Jack Herer. 2-3 machy i dorosłego chłopa obala.
wiem cos o tym ;] pale jak mam ochotę czy to jestem z kim czy nie.
IceeKub - 20-08-2010 17:26
bueehh jak bym jaral sam to bym paranoi dostal.
OJaCieKrece - 20-08-2010 17:32
Jestem melancholikiem, więc lubię palić sam, i przemyślać różne żywicowe sprawy, jak i coś twórczo robić. Lubię też popalić i grać w strategiczne lub logiczne gry. Każdy plan i każde posunięcie ma ogromone znacznie. Dopracowuję każdy szczegół. Każda sekunda ma znaczenie i nie toleruję błędów:)
Palenie w grupie jest super, jednak trzeba mieć dobrą grupę. Z niektórymi lubię bardziej z innymi mniej ;). Wyznaję zasadę: "palą wszyscy". Nie lubię jak w towarzystwie 1 osoba nie pali i ma krzywą minę, że reszta jest popalona. Wkurwia mnie to, bo psuje zabawę innym. Co innego jeżeli ta nie paląca osoba, np. piwkuje sobie i nie widzi żadnego problemu w paleniu mj przez innych oraz bawi się z resztą.
Kozacky - 01-09-2010 11:15
Ja z kumplami czasami tylko palę, ale oni to robią, żeby się pośmiać, mam co prawda kilku ziomków z którymi palę i rozkminiamy rzeczywistość,która nas otacza, ale rzadko ostatnio się z nimi widuję :zombi: Uważam, że palenie samemu jest bardziej sprzyjające do "poszerzania" swoich poglądów i nie jest to objaw uzależnienia, jeżeli nie pali się non stop.
Reyzer - 01-09-2010 18:20
Cytat:
Ja z kumplami czasami tylko palę, ale oni to robią, żeby się pośmiać, mam co prawda kilku ziomków z którymi palę i rozkminiamy rzeczywistość,która nas otacza, ale rzadko ostatnio się z nimi widuję :zombi: Uważam, że palenie samemu jest bardziej sprzyjające do "poszerzania" swoich poglądów i nie jest to objaw uzależnienia, jeżeli nie pali się non stop.
Racja, palenie to nie używka do odurzenia się, to narzędzie poznawcze.
Farmer's - 01-09-2010 22:07
Ja miałem tak ze paliłem sam ze soba długi czas,a potem zaczełem z kolegai to puzniej nie mogłem sie odnalezdz.Bomba mnie zamulała a oni smiali.PPoprostu nie mogłem ich ogarnać
yanchik-planchik - 01-09-2010 23:07
Ja wolę palić sam i rozkminiać różne życiowe tematy, ewentualnie z jednym ziomkiem i kontemplujemy rzeczywistość. W większej grupie to są tylko śmiechy i tony dziwnych pomysłów, a nie o to mi chodzi. :zjarany:
pussyklaat - 01-09-2010 23:27
Cytat:
Ja wolę palić sam i rozkminiać różne życiowe tematy, ewentualnie z jednym ziomkiem i kontemplujemy rzeczywistość. W większej grupie to są tylko śmiechy i tony dziwnych pomysłów, a nie o to mi chodzi. :zjarany:
A co to za tekst w podpisie? Jesteś Ruski?
zenek traktorzysta - 02-09-2010 00:22
samemu palę rzadko, zazwyczaj jak jestem przeziębiony lub chory czyli jakieś 2, 3 razy w roku, czuje się później lepiej :) zazwyczaj palę ze znajomymi ale w ostatnich czasach stało się to bardziej okazyjne z czego w sumie się nie martwię bo mam czas na inne ciekawe rzeczy :D
yanchik-planchik - 02-09-2010 00:33
Cytat:
A co to za tekst w podpisie? Jesteś Ruski?
Nie, nie jestem ruski. Tekst w prostym tłumaczeniu "Złodziej to złodziej, pies to pies", ciężko przetłumaczyć tak żeby oddać sens tego zdania. <shiza>
Deks*P.B* - 02-09-2010 07:56
pale częściej z ziomkami ale i tak od czasu czasu lubie sobie skręcić bata po przebudzeniu i zajarać go w łóżku w samotności ;) i nie uważam tego za jakiś nawyk narkomański :spalony:
ogniomistrz - 02-09-2010 09:14
вор есть вор, мент есть мент...
złodziej jest złodziej, pała jest pała...
EDIT: o sorry zajebka i nie zauważyłem ze kolega sam przetulmaczyl...
a translator podaje policjant jest policjantem ;P
yanchik-planchik - 02-09-2010 09:33
Dobry translator, bo to wulgarne określenie policjanta, a właściwie milicjanta :yeahh:
inspire69 - 17-09-2010 18:27
Ja mialem okres ze palilem z ziomkami, ale to chyba kazdy mial jak zaczynal, teraz lubie sobie skoczyc nad jeziorko wieczorem odpalic gibcia i wedeczke zarzucic i posiedziec pokontemplowac z natura... czasami tez z jednym kumplem uderzyc gdzies nad wode i to samo relaksik :)
sparky888 - 17-09-2010 19:58
Ja przeważnie palę z kumplami, no i tak jak piszecie, wtedy to tylko śmichy chichy. A ja też lubię sobie pokontemplować otaczającą rzeczywistość. Fajnie mi się pali samemu, ale jednak wolę z kimś kto ma podobne podejście do palenia.
filipe - 17-09-2010 20:24
Lubię sam i z koleszkami, jak jestem sam filozofuje w myślach, a z koleszkami wiadomo beka, jednak z niektórymi kozakami czasami tylko psuje się faza, znacie typ koleszki który jest zakurwiony jak świnia i mówi nie, nie to Ty jestes zjarany bardziej.Oczywiscie najlepsza opcja to swoje ziomki i smiechaweczka z nimi i pogaduchy.
.,K.O - 17-09-2010 21:20
wlasnie pale sam i jetem z wami na forum:spalony:
Klucznik - 17-09-2010 21:36
Jak bylem w Polsce to zawsze palilem z ekipa, z ktora sie trzymalem od piaskownicy. Teraz jestem za granica a ludzie tu w chguj dziwni sa, wiec pale sam i powiem szczerze bardzo mi to pasuje. Od czasu do czasu zapali ze mna moja kobita i to mi wystarcza.
Nie ma to jak sie upalic dobrym zielskiem i zalegnac na PS3.
Pozdro
wiesz_ocb - 23-09-2010 12:08
hehe moje własne sugestie to tak : czasami jak pale sam przy kompie takie myśli mi chodzą po głowie : czy ja na pewno nie jestem ćpunem hehe:) chyba nie:) zresztą MARIHUANA TO NIE NARKOTYK !!! :spalony:
Kapitan Hak - 23-09-2010 12:20
jaram od rana do wieczora z kazdym kto wyraza na to zgode, a jak nikogo niema w poblizu to solo..... bujakasza
e: no chyba ze niema trawy to nie jaram wogole :sunny:
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plzambezia2013.opx.pl
|
|
|
|